13
Vitalia ma już 1 rok. W tym czasie w serwisie konto założyło 150 000 osób, a użytkownicy, którzy zakupili dietę Vitalii schudli łącznie 8500 kg!
Vitalia ma już 1 rok. W tym czasie w serwisie konto założyło 150 000 osób, a użytkownicy, którzy zakupili dietę Vitalii schudli łącznie 8500 kg!
Nieposłuszeństwo (Disobedience) to debiutancka powieść brytyjskiej pisarki Naomi Alderman, nagrodzona prestiżową Orange Award for New Writers 2006. Wydana w Anglii wiosną tego roku, na długo przed premierą okrzyknięta „sensacyjnym debiutem”, powieść Alderman to fascynujący i dowcipny portret wieloetnicznego Londynu, ukazujący konflikt dwóch kultur: ortodoksyjnej londyńskiej społeczności żydowskiej z Hendon i świeckich Żydów nowojorskich. Porównania z Białymi zębami Zadie Smith i Brick Lane Moniki Ali powracają w niemal każdej recenzji.
Ekspozycję prezentującą prace kilkudziesięciu pedagogów oraz absolwentów Wydziału Malarstwa katowickiej ASP, od 11 października można zwiedzać w Muzeum Śląskim. Wystawa nosi tytuł „Dąbrówki 9 - wokół malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach”. Każdy artysta będzie na niej reprezentowany jednym obrazem.
Sprzątanie? To proste - odkurzacze Apollo EasyPure, EasuDusty o EasyFloor!
Kolekcie polskich projektantów mody w salonie pod patronatem Young Polish Designers Foundation w warszawskiej Promenadzie.
29 września 2006 Natalia Jaroszewska zaprezentowała kolekcję jesień - zima 06/07. Kolekcja została zatytułowaną „Audrey” na cześć Audrey Hepburn - ikony mody i stylu przełomu lat 50. i 60
Piotruś Pan w czerwieni to oficjalna kontynuacja przygód wiecznego chłopca. Powstanie tej książki zostało zainicjowane przez Great Ormond Street Hospital, który jest właścicielem praw do postaci Piotrusia Pana.
Jeszcze jakiś czas temu było tak pięknie: wspólne plany na przyszłość, wspólnie spędzana każda wolna chwila, nieplanowane wyjazdy na weekendy, Ona do Niego, a On do Niej szeptali sobie do ucha swoje fantazje erotyczne. I co…, wszystko prysnęło jak bańka mydlana, było i nie ma. Pozostały tylko wzajemne oskarżenia.
No i stało się – dołączyłam do wielomilionowej rzeszy polskich emigrantów, którzy bynajmniej nie spijają herbatki u królowej o 5 po południu. Za chlebem przygnało mnie na Wyspy (to cytat z mojej mamy). Czy nie ma dla mnie pracy w Polsce nie wiem, jakimś dziwnym zrządzeniem losu prosto z pracy sezonowej trafiłam do Londynu. Jadam więc teraz śniadania na tarasie jednego z budynków na Hammersmith, nieco zagubiona niczym bohaterka powieści Trumana Capote.