31
Nie lubię takiej pogody.
Nie powiem dzisiaj jak zrobiło się miło kobiety, które wyszły nałapać słońca ubrały się naprawdę dostojnie. Spódnice za kolano trochę krótsze albo nawet mini ale z grubymi rajstopami i tylko młode miały odwagę włożyć spódniczki które przy schlaniu odsłaniają wszystko czyli nic nie zakrywają - czasami się zastanawiam po co to jest. Do tego aby facet jak zechce nie musiał nic ściągać jak poderwie taką czy może to taka atrapa aby się nie wstydzić że się chodzi albo na go albo w springach. Bezsensu. Starsze to oczywiście spódnice odkrywające nogi obcasy/szpilki, albo kozaki i rajstopy przeważnie czarne (20den albo 40). Podstawa to kurtka lub płaszczyk i to kolorowy: zielony albo czerwony lub biała. Inaczej taka kobieta się nie pokazywała.
Czyli zestaw butów wyciągnięty. Spódnice poszły pod żelazko i zostały odkurzone kolorowe rajstopy.
Ciekawe
co jeszcze wymyśli płeć piękna